Josh Sawyer ze studia Obsidian Entertainment wygłosił ciekawą przemowę na australijskim konwencie GCAP 2025.
Projektant wytłumaczył, dlaczego przez długi czas na rynek przestały trafiać produkcje w stylu
Baldur’s Gate, pomimo tego że gracze wciąż ich pragnęli.
Sawyer wyjawił, że winne były sieci sklepów sprzedających gry. Ich przedstawiciele zakomunikowali deweloperom, iż gracze nie są już zainteresowani tytułami pokroju
Baldur’s Gate, czyli izometrycznymi RPG-ami opartymi na systemie
Dungeons & Dragons, i dlatego twórcy powinni porzucić produkcję nowych tytułów tego typu.
Gdy autorzy poprosili o jakieś badania rynkowe, które uzasadniałyby tę tezę, zostali zbyci przez przedstawicieli sieci sklepowych stwierdzeniem, że to niepotrzebne i niech po prostu im zaufają. Ten fragment wywołał śmiech publiczności na GCAP 2025.
Wielu deweloperów nie było wcale przekonanych, że gracze nie chcą już więcej takich RPG-ów, ale nie mieli wyboru i musieli przestać je tworzyć. W tamtych czasach sieci sklepów miały bowiem niezwykle silną pozycję na rynku gier, bo każda produkcja skazana była na porażkę, jeśli nie zdecydowały się one na ściągnięcie dużej liczby egzemplarzy na swoje półki.
Pozycja sklepów była tak mocna, że potrafiły one nawet zmuszać wydawców do odkupywania od nich gier, które się słabo sprzedawały.
Wszystko to zmieniła dystrybucja cyfrowa. Nikt nie zagwarantuje ci w niej, że Twoja gra się dobrze sprzeda, ale przynajmniej trafi na Steam i będzie miała szansę znaleźć odbiorców. To dzięki tej zmianie studio
Obsidian mogło powrócić do tworzenia RPG-ów w tym stylu, co zaowocowało opracowaniem
Pillars of Eternity.
Źródło:
"Adrian Werner" - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-10-12 07:26:24
|
|
|